logowanie rejestracja

Cud stajenki

Po wymalowanych na kartonie górach
wiatr śniegu nie przegania, nie mruczy, nie hula;
Plastikowe jodełki nie są wonnym lasem,
stary pasterz w kożuchu nie zaśpiewa basem;
Anioł w sztucznych brylantach nad szopką nie wzleci,
gwiazda gwieździstym światłem bez prądu nie świeci;
Owce ciche, gipsowe grzecznie stoją w kątku,
Trzej Królowie się sztywno kłaniają Dzieciątku
i tylko siano pachnie w żłóbku rozesłane...
Czemu więc oczy płoną jak zaczarowane?
Czemu echo powtarza śpiew dzwonków pasterskich?
Dlaczego wkoło słychać szelest piór anielskich?
Skąd płynie dziwne ciepło, co świat zimą grzeje?
Czemu złocistym blaskiem mrok nocy jaśnieje?
I skąd w duszy radości najczystsze strumienie?
Cud cudów! W głębi serca Boże Narodzenie.

grudzień 1997

6.00 / 8 głosów
Dodano: 19.06.2011Wyświetleń: 2431
Dodajesz komentarz jako: Gość