logowanie rejestracja

O nierówności ludzi

To nie prawda, że jesteśmy mięso,
Które przez chwilę gada, rusza się, pożąda.

Mylne są plaże z mrowiem obnażonych ciał
I tłumy na ruchomych schodach metra.

Na szczęście nie wiemy, kim jest ten człowiek obok.
Może być bohaterem świętym, geniuszem.

Ponieważ równość ludzi jest urojeniem
I kłamią tablice statystyk,

Na mojej własnej potrzebie urojeniem
Opieram przekonanie o co dzień odnawianej hierarchii.

Stąpam po ziemi chroniącej wybrane popioły,
Choć nie będą trwać dłużej niż popioły innych.

Przyznaję się do wdzięczności i podziwu,
Ponieważ brak powodu, żeby wstydzić się szlachetnych uczuć.

Obym okazał się godnym wysokiej kompanii,
I szedł z nim, niosąc połę królewskiego płaszcza.

6.50 / 2 głosów
Dodano: 02.06.2011Wyświetleń: 2451
Dodajesz komentarz jako: Gość