logowanie rejestracja

Wiersz ukradziony

Bór zastygł w kościół z żelaza i rdzy -
w kopule niebo b3ękitne jak chabry
niebieści blado słupów mrok popielny...

Po borze chodzi wiatr, stary kościelny,
dmucha na srebrne buków kandelabry,
i gasi liście: płomienie i skry.

4.33 / 3 głosów
Dodano: 20.07.2011Wyświetleń: 1643
Dodajesz komentarz jako: Gość