logowanie rejestracja

Ćmy

W ciemny ogród okno mam otwarte,
Nic nie widać!... tylko drzewa szumią...
Marzę, piszę, jedną drugą kartę,
A ćmy wkoło lampy się mej tłumią

Aż mię szare zajęło stworzenie,
Biorę w ręce motyla brzydala
I rozmyślam, co za chęć go żenie
W ogień, który skrzydła mu opala?

Ona ogień ta biedna ćma kocha!
Ćma skazana żyć wśród wiecznej nocy...
Po śmierć w męce leci w niego płocha,
Lecz instynktu nie oprzeć się mocy.

I widziało inne ćmy... i noce...
Serce moje rozdzwonione smętnie,
Których rój się w ciemnościach szamoce,
Łaknąc ognia boskiego namiętnie!

9.00 / 1 głosów
Dodano: 23.02.2011Wyświetleń: 1889
Dodajesz komentarz jako: Gość