logowanie rejestracja

Szczęście w Wilnie

Na wileńskiej ulicy - tak-to-tak, Gierwazeńku,
Na cóż to nam przyszło, kochana?
Po wileńskiej ulicy - tak-to-tak, Protazeńku,
saniami trzeba pędzić od rana.

Jakby nie było dosyć, że przez wieczność, przez wieczność
świecić będą obrączki na ręku...
a tu jeszcze serdeczność, okiennice, bezpieczność
i dzwoneczki: dziń-dziń, Gierwazeńku.

W tym Wilnie będziesz różą, w tym Wilnie matką z młodu...
Ej, woźnico, zatrzymaj swe konie!
Znam domek: drzwi w ulicę, a okna od ogrodu,
a w ogrodzie rosną dwie jabłonie.

1934

/ 0 głosów
Dodano: 25.05.2011Wyświetleń: 2570
Dodajesz komentarz jako: Gość